Nasz niedzielny mecz przed spotkaniem Polska – Niemcy w ME.
Tym razem graliśmy w parku Sloughbottom. Pogoda jak widać dopisała kapitalnie. Było gorąco! Co do mojej formy fizycznej to bez zmian… klapa
po 10min trzeba było zrobić sobie mała przerwę na kilka…naście sporych oddechów zapijanych zimna wodą
Po drugiej połowie odzyskałem trochę sił, a co za tym idzie? gole w bramce przeciwnika tj. Michała, Zduna i Tomasa. Ja byłem w składzie z Dinem i MariemOprócz wcześniej wymienionych była jeszcze Aneta i Emila, ale one nie brały udziału w grze. Na początku mój team dostawał ostro po czterech literach. Chwilami nasi przeciwnicy mili przewagę aż pięciu bramek. Ale nasz zespół grał do końca i zdołaliśmy doprowadzić do wyniku 13-12 na naszą korzyść. Po doliczonym czasieeeeee:) nasi przeciwnicy strzelili nam bramkę i tym samym doprowadzili do remisu. Mecz zakończył się wynikiem 13:13. Teraz pozostaje leczyć zakwasy
Do następnego razu!

Zdjęcia: ja, Aneta, Michał.