[09.02.2008] Muzeum lotnictwa

12 04 2008

Pogoda jak najbardziej nam dopisała. Wszystko było git, oprócz moich spodni które w czasie drogi do muzeum były mokre, ponieważ samochód w miejscu gdzie ja trzymałem swoje cztery litery przeciekał! :( W drodze spotkaliśmy naszego afrykańskiego kolegę Lamin’a, który pracuje w tej samej firmie co my. Po dojechaniu na miejsce pierwsze co zrobiłem to wystawiłem swój tyłek na słońce co by spodnie trochę wysuszyć :-) .

O ile dobrze pamiętam wjazd do muzeum kosztował Ł16. Było tam można zobaczyć nowsze oraz starsze samoloty. Oprócz samolotów było można także zobaczyć wielkie silniki niektórych maszyn. Hangarów było chyba aż (czy tylko?) 4 lub 5… w pierwszym, czyli AirSpace większość samolotów była tej starszej marki. Można było wejść do środka sławnego Concorde. Pierwszego pasażerskiego samolotu ponaddźwiękowego. Myślałem, że w środku Concorde będzie niczym w pierwszej klasie, ale tak nie było. Jest tam mało miejsca, siedzenia też byle jakie. Możecie to zobaczyć na 9 zdjęciu.

Zmierzając pieszo po płycie lotniska do następnego hangaru postanowiliśmy skorzystać z … jakby tu powiedzieć, ruchomego kina lub też symulatora lotu jak kto woli… (zdjęcie 19). Był tam ekran na którym był pokazany prawdziwy pościg za innym samolotem. Widzowie, czyli my, byliśmy atakującymi. W trakcie oglądania tego co się działo na ekranie całe “symulator lotu” trząsł się, przechylał, abyśmy się bardziej wczuli w rolę pilota  :-)
Było naprawdę śmiesznie! Ta “przejażdżka” czy też jak kto woli “lot” kosztował nas Ł4.

W następnym hangarze były bardzo stare samoloty. Sporo z nich czekało na odrestaurowanie lub też były w trakcie remontu. Dalej był amerykański hangar (zdjęcie 21), który został zbudowany jako swego rodzaju pomnik dla amerykańskich pilotów, którzy oddali swoje życie w obronie Anglii podczas drugiej wojny światowej. SR-71 Blackbird, samolot dalekiego zwiadu strategicznego, zbudowany na zamówienie CIA. Osiągający prędkość Mach 3 oraz wysokość 24-28 km. To jest samolot, który wzbudził moje zainteresowanie w amerykańskim hangarze.

W ostatnim hangarze samolotów już nie było. Za to były czołgi i inne pojazdy na 4 kółkach. Znajdowała się tam także galeria z różnymi mundurami, które dawno temu były noszone przez armie różnych państw.