[22.03.2008] Londyn

1 04 2008

Następnego dnia po przyjeździe mojej siostry na małym kacu po piątkowych baletach (możecie zobaczyć je tutaj) wybraliśmy się do Londynu. To nie był mój pomysł tylko siostry. Podróż autokarem trwała około 3 godziny. Na miejscu strasznie wiał wiatr… z tego też powodu na każdym zdjęciu jestem w kapturze. :)
Następnym razem jeśli przyjdzie mi zwiedzać Londyn wybiorę metro, a nie tak jak to było w naszym przypadku… nic! Chodziliśmy pieszo. Później mi nogi odmawiały posłuszeństwa. Do każdego znanego miejsca, atrakcji np. London Eye były bardzo dluugie kolejki. Nie chciało nam się w nich stać. :) Później zaczął padać deszcz, ale ten już nas nie złapał bo objadaliśmy się pizza :-) Do domu w Norwich wróciliśmy gdzieś koło godziny 2 w nocy. Tym razem złapał nas deszcz…. To by było tyle. Pozdro Iza! :*

londyn