Aj, fajnie wtedy było! Aż cztery miesiące nie było mnie w moim rodzinnym kraju… trochę zleciało. Oczywiście trzeba było się spotkać ze swoimi dobrymi ziomkami, z którymi przeżyło się nie jedną akcję. Spotkaliśmy się w barze o nazwie “43″, w którym nie jeden raz byliśmy.
Obecni: oczywiście ja, Bary (Artur), Flosik (Ewa), Justyna, Darkus (Władzio)… inni niestety nie dotarli. Było śmiesznie, trochę się powspominało, wypiło i zjadło
Będzie trzeba to powtórzyć przy najbliższej okazji!
PS. Podnieście ręce dla naszej kochanej grupy!

Aby, przejść do wcześniejszych postów kliknij poniżej na link “Previous Entries”
git!